środa, 23 listopada 2011

Dorota Czaja - Miss Polski Nastolatek'97, 2 Wicemiss Polonia'99 - wywiad

"Przez moją mamę"
Na wielu tematycznych forach internetowych fani szukają odpowiedzi na pytanie, jakie cechy osobowości powinna posiadać idealna Miss. Wśród najczęściej wymienianych pojawiają się determinacja, wola walki, głód sukcesu. Tymczasem Dorota Czaja jest najlepszym przykładem, że wcale nie trzeba marzyć od dziecka o koronie najpiękniejszej i podporządkować kilka lat życia temu celowi, aby odnosić na tym polu sukcesy.

Na wybory Miss trafiłam... przez moją mamę. To ona wysłała organizatorom moje zdjęcia i nawet podpisała się w moim imieniu :) Ja nigdy nie myślałam, żeby wziąć udział w tego typu imprezie, gdzieś z tyłu głowy miałam przeświadczenie, że o dziewczynach, które biorą udział w konkursach piękności mówi się źle. Poza tym dla mnie zawsze najważniejsza była szkoła.

Najlepszy dowód ? W wieku 16 lat wystartowałam w konkursie "The Look Of The Year"- wtedy była to impreza o dużym prestiżu. Nie wygrałam, ale zostałam wyróżniona. Miałam sesję zdjęciową i... dostałam propozycję wyjazdu do Mediolanu do jednej ze znanych agencji modelek. Cała rodzina mnie namawiała, a ja postawiłam na swoim, że najpierw szkoła :) Nie żałuję, ale czasem zastanawiam się, jak by to było :) To taka zwykła ciekawość :)

Nigdy jednak nie miałam wątpliwości, jakie są moje priorytety. W 1990 roku mama przywiozła mnie na egzaminy do szkoły baletowej w Warszawie. Udało się, dostałam się i zamieszkałam w stolicy w internacie. Miałam wtedy 10 lat. Szkoła baletowa jest ciężką szkołą, ale gdybym miała dokonywać wyboru raz jeszcze, nie zawahałabym się. Kiedy ktoś pyta mnie o to, jak spędzałam wówczas wolny czas, czym się zajmowałam, zawsze odpowiadam tak samo. Kiedy moi rówieśnicy kończyli zajęcia szkolne, ja dopiero rozpoczynałam zajęcia artystyczne, które odbywały się na drugim piętrze mojej szkoły. Repertuar, lekcje dodatkowe, przygotowania do koncertów szkolnych, itd. Przeważnie wszystkie zajęcia kończyliśmy dopiero około godz. 16ej, 17ej. Wracałam wtedy do internatu, odrabiałam lekcje, wolnego czasu miałam bardzo mało.

Mimo nawału zajęć Dorota znalazła jednak czas na udział w kolejnych konkursach piękności.

Te pierwsze wybory, na które mama wysłała moje zgłoszenie, to Miss Nastolatek Warszawy 1997. Właśnie ten konkurs najmilej wspominam :) Pewnie dlatego, że było to dla mnie nowością. Do tego wygrałam. Pamiętam, jak wróciłam następnego dnia do szkoły i cała szkolna gablotka wylepiona była moimi zdjęciami. Coś najbardziej wzruszającego :)

Dzięki tytułowi Miss Nastolatek Warszawy, mogłam wziąć udział w finale Miss Polski Nastolatek '97. Odbył się on w Tunezji. Znowu wygrałam. Kiedy wróciłam do Polski, podeszła do mnie dyrektorka szkoły i powiedziała "No dobrze, Dorotko. Dostarczyłaś nam wielu wspaniałych wzruszeń. Teraz zajmujemy się nauką" :), a na zakończenie dodała: "...i żeby woda sodowa Ci do głowy nie uderzyła" :)... Dwa lata później, kiedy kończyłam szkołę i się żegnałyśmy powiedziała, że była pewna, że mi nie uderzy :))) Miłe słowa :)

Po finale Miss Polski Nastolatek '97 na dwa lata wróciłam do swojego zwykłego życia. W 1999 roku miałam 19 lat, kończyłam szkołę baletową, nocami przygotowywałam się do matury. Czasu wolnego było jeszcze mniej, niż wcześniej. :) Nie bardzo miałam pomysł, co chcę robić dalej. Pamiętam, kiedy zdawałam dyplom z tańca, zastanawiałam się nad tym... i byłam troszkę przerażona, bo wiedziałam, że nie chcę pójść do teatru... a przecież miałam za sobą 9 lat ciężkiej szkoły... Nie chciałam by ten wysiłek był zmarnowany. Poszłam na studia i czekałam co przyniesie dla mnie życie :) I wtedy moja mama znowu wysłała mnie na wybory, tym razem na konkurs Miss Polonia. :)

I znów, niejako mimochodem, Dorocie poszło fantastycznie. Jak burza pokonywała kolejne szczebelki na konkursowej drabinie.

Tak jak w każdym konkursie, najpierw były eliminacje ogólnopolskie. Pamiętam, że odbywały się one w szkole podstawowej. Pojechałam na nie z moją mamą i ciocią... Podeszłyśmy do tego z dystansem. Kiedy przeszłamdalej, czekało mnie zgrupowanie przygotowawcze, jeśli mnie pamięć nie myli 2 tygodniowe. Zgrupowanie zawsze, na każdym konkursie, wygląda tak samo. Przeważnie cały dzień trwają próby, wiele godzin nauki poruszania się, układów tanecznych, czasem przedzielonych przymiarką kostiumów, czy sesją zdjęciową, z przerwą na posiłki. Ciężki, ale przyjemny okres :) Myślę, że jest to czas, który daje dobre przygotowanie do wielkiego finału :) i dobra lekcja koordynacji ruchowej, szczególnie dla osób, które na co dzień nie mają z ruchem zbyt wiele do czynienia.

Powiem szczerze, że przez to, że byłam wówczas całkowicie pochłonięta studiami, konkurs Miss Polonia pamiętam najmniej. Oczywiście wszyscy byli bardzo mili i z wieloma osobami do dziś utrzymuję kontakt... Sam koncert galowy konkursu Miss Polonia'99 wspominam cudownie. Zapamiętałam przede wszystkim moment, w którym zostałam ogłoszona Miss Publiczności... Spojrzałam wtedy na moich bliskich, którzy razem ze mną się popłakali :) Tym bardziej było to dla mnie wzruszające, ponieważ spośród wszystkich finalistek, z mojej strony było najmniej kibiców – rodziny, przyjaciół, którzy przyjechali na galę, a mimo to zostałam doceniona przez resztę publiczności... Ten tytuł był dla mnie najważniejszy. Zdobycie tytułu II Vicemiss Polonia, było dla mnie zaszczytem. Było wiele pięknych dziewczyn, które według mnie nie zostały docenione. Miałam oczywiście swoje faworytki - Emilkę Raszyńską i Dominikę Milewską.

Po wyborach brałam udział w przygotowaniach do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Kilka lat później, w 2002 r., dostałam telefon z biura Miss Polonia z zapytaniem, czy zechciałabym wziąć udział w konkursie Miss Intercontinental, który wtedy odbywał się w Niemczech. Nie zgodziłam się, ponieważ nie chciałam mieć przerwy na studiach.

Wydawałoby się, że w ten sposób przygoda Doroty z konkursami piękności definitywnie się zakończy. Skończyła studia, ułożyła swoje życie.

Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że zawsze kiedy mam jakieś plany... wszystko idzie w odwrotnym kierunku, dlatego nauczyłam się cierpliwie czekać i wykorzystywać szanse, jakie daje mi los :) Dziś jestem SZCZĘŚLIWA! Odkąd poznałam swojego męża, moje życiegłównie kręci się wokół miłości! Za sobą mam swój debiut aktorski - serial "Tancerze", do którego mam ogromny sentyment. Obecnie gram w serialu "Pierwsza Miłość". Poza tym wciąż zajmuję się modelingiem. Zostałam twarzą "Top secret, troll i drywash".

Tymczasem niespodziewanie po kilkunastu latach Dorota Czaja znowu związała się z konkursami piękności. Tyle, że tym razem stanęła po drugiej stronie...

Bezpośrednio po finale Miss Polonia '99 przez kilka lat nadal interesowałam się, jak wygląda formuła konkursu, czy coś się zmieniło odkąd sama w nim brałam udział, czy jest dokładnie tak samo. Potem przez ciągłą pracę, wyjazdy, przestałam śledzić kolejne edycje. Wróciłam do tego 2 lata temu, kiedy zajęłam się choreografią wyborów Miss Polski Nastolatek. Przygotowywałam ją w tym roku po raz drugi z rzędu. Przyznam szczerze, że niekiedy podczas wyborów Miss zapomina się o tym, że mają one przede wszystkim przedstawić ich uczestniczki od najlepszej strony, a nie na siłę być tanecznym, czy telewizyjnym show. Sporadycznie się zdarza, że dziewczyny biorące udział w takich konkursach się dobrze ruszają. W większości wstydzą się i trzeba umiejętnie przygotować je do pracy na scenie.

Wydawałoby się, że podczas pracy z młodziutkimi nastolatkami, mogę sobie pozwolić na więcej swobody, dać im dużo ruchu przy układach choreograficznych. Ja zawsze to minimalizuję, bo nie chcę potem czytać komentarzy, że to nie tancerki, więc po co tańczą, skoro tego nie potrafią. Dziewczyny, obojętnie nastolatki czy dorosłe, mają przede wszystkim na scenie czuć się dobrze i naturalnie. Kiedy przygotowuję jakiś układ i widzę, że im nie wychodzi, to go zmieniam. To jest ich wieczór. To one są najważniejsze, a czasem, kiedy oglądam różne wybory Miss, mam niestety wrażenie, że realizatorzy i twórcy finałowych gal o tym zapominają... Ja z moich dziewczyn jestem bardzo dumna! :)

To moja recepta na idealny koncert finałowy. A jakie cechy powinna posiadać idealna Miss? Powinna przede wszystkim być sobą, być pogodna, życzliwa i uśmiechnięta, bo uśmiechem można zdziałać duuużo. Powinna też mieć dystans do własnej osoby i pamiętać o tym, że nie ma osób idealnych :)

Jak zabawnie czasami układają się koleje losu. Dorota nigdy nie marzyła o starcie w wyborach Miss, nie wiązała ztym swojej przyszłości, a jednak nie dość, że wystartowała i to z sukcesami, to jeszcze po latach znowu związała się z Miss – biznesem, tym razem jako choreograf. Zapytana, czy warto brać udział w takich imprezach, przez chwilę się zastanawia.

To trudne pytanie, ponieważ trzeba wiedzieć z jakim nastawieniem powinno się przystępować do takich konkursów. Byłam świadkiem, kiedy część dziewczyn nie potrafiła podejść do tego z dystansem, nie rozumiała, że tytuł Miss Polonia, to nie jest najważniejsze, co z takiej zabawy wynosimy, że kiedy budzimy się następnego dnia po finale, to mamy nowy dzień i dużo fajnych nowych koleżanek, a nie tylko tytuł...

W tym miejscu muszę zdementować plotki, o jakiejkolwiek zawiści i zazdrości pomiędzy uczestniczkami konkursów piękności. Zgodzę się, że wyjątki zawsze się zdarzają, ale ja utrzymuję do dziś kontakt z dziewczynami, które poznałam jeszcze w 1997 roku. Wiem też, że wiele innych moich koleżanek również utrzymuje ze sobą kontakty. Uważam, że wybory Miss i związane z nimi zgrupowania wręcz przyczyniają się do zawierania znajomości na dłużej...

Kiedy przygotowuję dziewczyny do finału, czasem po próbach rozmawiamy i zawsze im tłumaczę, że ja z konkursów piękności zapamiętałam: Teatr Komedię, Salę Kongresową, widownię, brawa, zgrupowania, wycieczkę do Tunezji, no i dla mnie najważniejsze tytuły: Miss Publiczności. I że dla takich wspomnień warto brać udział w wyborach Miss, nawet gdyby korona miała trafić na głowę innej dziewczyny.

A może to jest recepta na sukces? Nie determinacja, wola walki, głód sukcesu, ale dystans, umiejętność cieszenia się wszystkim, co nas spotyka, nowe znajomości, czy przyjaźnie i właściwie ustalone priorytety? Przykład Doroty pokazuje, że to właśnie jest właściwa droga.

wywiad autoryzowany
wywiad, dla i na prośbę Globmiss przeprowadziła Katarzyna Żebrowska
zdjęcia: prywatne archiwum Doroty Czai, materiały prasowe Globmiss z lat 1997-1999 Dawid Baraniak, misspl
napis 'globmiss' na zdjęciach nie oznacza nabytych do nich praw, a jedynie miejsce ich publikacji