środa, 11 kwietnia 2012

Transseksualna Miss Universe

Za sprawą wyborów Miss Universe Kanady doszło do niespotykanego do tej pory precedensu. Wśród tegorocznych finalistek tegoż konkursu, który odbędzie się 19 maja, znalazła się transseksualna kandydatka 23-letnia Jenna Talackova, która do 19-go roku życia była mężczyzną!

Dyskusja na temat Talackovej w The View na ABC
Początkowo chciano ją wyeliminować. Ale Talackova, która w 2010 roku reprezentowała Kanadę w konkursie dla transseksualistów Miss International Queen, nie dała za wygraną. Postanowiła zawalczyć o swoje prawa, a nawet zagroziła sądem. Wszystko trwało dwa tygodnie. Najpierw organizatorzy Miss Universe z Donaldem Trumpem na czele, zgodzili się na jej uczestnictwo w wyborach krajowych. A ostatnio dali jej kolejne zielone światło. Gdyby wygrała w Kanadzie, może w grudniu reprezentować swoją ojczyznę na finale ogólnoświatowym. Trump zapewnia, że chodzi tu tylko o egzekwowanie prawa. Osoby, które zmieniły płeć z męskiej na żeńską i ich dokumenty tożsamości potwierdzą to, będą mogły uczestniczyć w wyborach Miss Universe. Do tej pory mogły brać udział tylko naturalnie urodzone kobiety.

Cała sprawa wywołała lawinę krytyki na całym świecie, poza organizacjami broniącymi praw LGBT (lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów). Fani tego jednego z najważniejszych i najstarszych konkursów wydają się być wściekli. Chcą by Miss Universe była 100% kobietą, mimo, że od lat wiadomo, że wybory Miss Universe promują sztuczną urodę, zezwalając na uczestnictwo kobietom po znaczących operacjach plastycznych, ale to wciąż kobiety. Teraz jak widać organizatorzy poszli o krok dalej. Chyba o krok za daleko. Głos w tej sprawie zabrali niektórzy organizatorzy i laureatki tytułu miss. Organizatorka konkursu w Portoryko, uczestniczka Miss Universe 1995, Desiree Lowry uważa, że skoro mówi się o walce z dyskryminacją to najpierw powinno znieść się zasadę zakazującą brania udziału w wyborach kobietom zamężnym, rozwódkom, matkom. MFani przypominają słowa Miss Universe 1998 Mpule Kwelagobe wypowiedziane podczas jej finału. Według niej gdyby Miss Universe w trakcie panowania zaszła w ciążę, to powinna kontynuować swoją rolę, a dziś groziłaby jej detronizacja.

Co tą kontrowersyjną decyzją organizacja Miss Universe chce osiągnąć? Prawdopodobnie zainteresowanie dziennikarzy. Rozgłos potrzebny upadającemu konkursowi. Ale dopóki ta kontrowersyjna decyzja pozostanie w mocy można powiedzieć, że konkurs Donalda Trumpa i Pauli Shugart przestał być konkursem piękności dla kobiet. Ich świętem. Od teraz będą to wybory osób, kobiet naturalnie pięknych, tych po operacjach plastycznych i byłych mężczyzn, którzy stali się kobietami za sprawą chirurgii plastycznej. Nie będzie to najpiękniejsza kobieta "wszechświata", a najpiękniejsze dzieło mistrza skalpela. Co dalej?

Moim zdaniem w ramach protestu najbardziej słuszną decyzją organizatorów z innych krajów byłoby wycofanie się z udziału w tegorocznym finale. Może przypomniałoby to organizacji MUO, że wybory miss powinny pozostać tylko w zasięgu naturalnie urodzonych kobiet w określonym wieku, z określonym wyglądem. Dla osób transseksualnych, czy transwestytów są inne konkursy. Choćby w Polsce już 2 czerwca odbędzie się II. edycja konkursu Miss Trans, organizowany przez Fundację Trans-Fuzja, której współzałożycielką jest aktualna posłanka polskiego Sejmu, transseksualistka Anna Grodzka.

zdjęcie: Internet / autor: Dawid Baraniak