wtorek, 29 lipca 2014

Ada Sztajerowska - Miss Polski 2013 - wywiad

"Nie mam w związku z konkursem Miss World obaw"
Kiedy poprzednim razem rozmawialiśmy z Adą Sztajerowską, była jedną z 24 finalistek konkursu Miss Polski 2013 i przygotowywała się do finałowej gali. Mówiła wówczas, że znajomi od paru lat namawiali ją na udział w tej imprezie, obserwowała też swoje koleżanki modelki, które co roku startowały w różnych konkursach, wreszcie postanowiła, że i ona spróbuje. Chyba sama nie oczekiwała, że zajdzie tak daleko... Dziś z dumą nosi koronę Miss Polski 2013 i przygotowuje się do konkursu Miss World 2014.

Ale po kolei. Finał Miss Polski poprzedziło zgrupowanie. Jakie są wspomnienia Ady z nim związane?

Miałyśmy to szczęście, że po zgrupowaniu półfinałowym pojechałyśmy na trzy dni do Podzamcza, gdzie odbywały się nagrania i sesje zdjęciowe, spędziłyśmy wtedy świetnie czas, ale w związku z tym w grudniu miałyśmy już jedynie tydzień na przygotowania do gali finałowej. Było bardzo intensywnie, przez te zaledwie 7 dni nagrywałyśmy swoje telewizyjne prezentacje, uczyłyśmy się choreografii, miałyśmy rozmowy z jurorami i było bardzo mało czasu na odpoczynek, ale mimo to zdążyłyśmy zawrzeć przyjaźnie i to bardzo trwałe :) Atmosfera była cudowna, nie dało się odczuć niezdrowej rywalizacji czy stresu. Nie tylko za sprawą dziewczyn, ta ciężka praca okazała się przyjemnością, także, a raczej głównie, dzięki wspaniałym organizatorom.

 

Przygotowania się zakończyły, na wielkiej płockiej scenie finalistki zaprezentowały efekty swojej ciężkiej pracy.

Pamiętam ten wielki dzień do czasu, kiedy siedziałyśmy na scenie w futrzanych, świątecznych czapkach, trzymałyśmy się za ręce, bo scena była ogromna i bardzo wysoka i kiedy zaczęło się odliczanie do wejścia na wizję. Później już widzę tylko urywki i to niesamowite uczucie, gdy słyszałam okrzyki moich znajomych przy każdym z wyjść, swój numer z publiczności tuż przed ogłoszeniem wyników...

Wielki stres się opłacił – Ada zostaje Miss Polski 2013. Rozpoczyna się dla niej szalony, ale i pracowity rok...

Bardzo podoba mi się to, że dzięki tytułowi Miss Polski mogę pomagać innym. Kocham te chwile, gdy widzę, jaką radość sprawia chorym dzieciom widok tej korony, gdy widzę uśmiech na ich twarzach, mimo, że spędzają całe dni w szpitalu i niestety cierpią. Dla nich moja wizyta to coś wyjątkowego i traktują mnie jak księżniczkę z bajki. Poza tym cieszę się, że jako Miss muszę przestrzegać wielu zasad, którymi należy się kierować nie tylko przez ten rok panowania, ale przez całe życie, bo od momentu kiedy dostajesz szarfę i koronę, już na całe życie pozostajesz Miss.

Oczywiście miałam kilka nietypowych sytuacji, nawet (myślę, że żartobliwych) oświadczyn, ale czuję się bezpiecznie, w roli Miss Polski nigdzie nie pojawiam się sama, a na takie zdarzenia patrzę z przymrużeniem oka. Jeśli chodzi o komentarze w Internecie na pewno jest ich mnóstwo, ale któżby miał czas, żeby je czytać. Poza tym nie zawsze warto, konstruktywnych opinii jest tam bardzo mało, więc mojej następczyni polecam nie czytać. Najważniejsze to być zadowoloną z tego, co się robi i czerpać z tego radość.

Nie czuję, żebym po zdobyciu korony bardzo się zmieniła. No może stałam się troszkę bardziej zorganizowana. Moi znajomi narzekają jedynie na to, że ciągle nie ma mnie w domu. Obowiązków mi rzeczywiście przybyło, ale cieszę się z tego powodu.

Kiedy wkładano Adzie koronę na głowę na pewno postawiła przed sobą jakieś cele. Minęło pół roku, co się w tym czasie udało dokonać, zrealizować, a co jeszcze przed nią?

Szczerze mówiąc moje zwycięstwo było dla mnie zaskoczeniem, życie Miss dużą zagadką. Nie wiedziałam do końca, jak to będzie wyglądało, ale powoli się tego nauczyłam. Od czasu koronacji jeżdżę na różnego rodzaju bale, aukcje charytatywne, jestem zapraszana na przeróżne imprezy, nie omijają mnie także pokazy, sesje zdjęciowe. Chciałam podróżować i podróżuję i to nie tylko po całej Polsce. Miałam już okazję wyjechać do Mediolanu, a przede mną jedno z najważniejszych przeżyć, czyli Miss World w Londynie.

No właśnie. Miss World to wielkie przeżycie nie tylko dla Ady, ale i dla licznych fanów konkursów piękności tak w Polsce jak i na całym świecie. Jak nasza Miss przygotowuje się do tego wielkiego wydarzenia?

Wiem, jak ważne są tzw. mini-konkursy, czyli „fast-tracki”. Powoli zaczynam myśleć o tym, co zaprezentuję na konkursie talentów. Kiedyś tańczyłam, więc pójdę w tym kierunku i przedstawię układ taneczny. Uzupełniam sukcesywnie garderobę :) Wspólnie z Panią Oksaną Pastuszka stworzyłyśmy już projekt sukni, w której zaprezentuję się na wielkim finale. Julia Morley wielką wagę przykłada do charytatywnej działalności każdej Miss. Ja charytatywnie działam cały czas, nie tylko od czasu koronacji. Już w gimnazjum zajmowałam się dziećmi w domu dziecka, a także osobami starszymi. Od kiedy zostałam Miss Ziemi Łódzkiej, cały czas współpracuję z fundacją Krwinka w Łodzi. Teraz na potrzeby konkursu Miss World i fundacji „Beauty with a purpose” powoli tworzymy wraz z najcudowniejszymi organizatorami Miss Ziemi Łódzkiej historię o mojej działalności charytatywnej – kompletujemy zdjęcia, nagrania.

Nie mam w związku z konkursem Miss Świata obaw. Zaprezentuję się jak najlepiej. Chcę przeżyć wspaniałą przygodę, mieć fajne wspomnienia. Może uda się nawiązać jakieś nowe przyjaźnie, kto wie ;)

Życzymy Adzie powodzenia i połamania szpilek. Będziemy śledzić zgrupowanie i bardzo mocno trzymać za nią kciuki! Ado, dasz radę!:)

  

A ja chciałabym największe podziękowania skierować pod adresem cudownej i niezastąpionej Pani Małgorzaty Pakuły, która wspiera mnie na każdym kroku i zawsze mogę na nią liczyć. Dziękuję także organizatorom konkursu Miss Polski - Panu Gerhardowi Parzutka von Lipiński za szansę przeżycia niesamowitej przygody, Natalii Pelak i wszystkim innym osobom, które mnie wspierają i przyczyniają się każdego dnia do tego, że staję się szczęśliwsza. Poza tym chciałam podziękować moim kochanym współlokatorkom, które zawsze wierzyły we mnie, kibicowały mi, a teraz, kiedy nie ma mnie w domu, dzielnie opiekują się moim kotem :D 

I oczywiście Pani, Pani Katarzyno jak i Globmiss za ten wywiad, kilka cennych wskazówek i miłych słów. Dziękuję.

wywiad autoryzowany
wywiad na prośbę Globmiss przeprowadzony przez Katarzynę Żebrowską
zdjęcia; prywatne archiwum Ady Sztajerowskiej / Missland / Grzegorz Pytka / Phenomenee / Seweryn Cieślik