niedziela, 1 marca 2015

Kandydat idealny?!

Podczas finału konkursu Mister International 2014 w Korei nasz kandydat Rafał Maślak odniósł najwyższy dotychczasowy polski sukces w męskim konkursie piękności. Sukces z pewnością nie przyszedł łatwo. Trzeba było na niego zapracować. A Rafał zrobił wszystko by nas nie zawieść. Historyczny tytuł 3 Wicemistera International (4 miejsce) możemy porównać do tytułu 3 Wicemiss Universe Joanny Gapińskiej w roku 1989!

Od początku swojej przygody z konkursem Rafał miał troszkę pod górkę. Po konferencji prasowej z udziałem jego i Ady Sztajerowskiej Miss Polski 2013, która również szykowała się do międzynarodowej imprezy - Miss World, konkurs Mister International z listopada 2014 roku przesunięto na luty 2015. Rafał miał więc czas na przygotowanie. I go nie zmarnował. Niestety jak to często bywa internet zalała fala krytyki i hejtu. Jedni nie rozumieją tego typu konkursów, inni naśmiewali się z samego kandydata, nazywając go "prostakiem" i "lanserem". Wyśmiewano nawet walizki w jakie spakował się do Korei. 


Silna osobowość Rafała i wychowanie przez rodziców i najbliższych, o którym nie wstydzi się mówić, a to we współczesnym świecie jest niemodne, na szczęście okazały się wystarczające by się nie poddał. Mało tego walczył i pokazał wszystkim niedowiarkom, że jak czegoś bardzo się chce to z mniejszym lub większym wysiłkiem można to osiągnąć. Pokazał, że uroda to nie wszystko, trzeba jeszcze być "jakimś"!

Cel podczas zgrupowania na konkursie Mister International Rafał miał jeden: wykorzystać jak najlepiej dany mu czas. I tak też zrobił, a wszystko za pośrednictwem fejsbuka. Wyjazd do dalekiego kraju był dla niego okazją do poznania kultury innych krajów. Rafał promował na swoim profilu innych kandydatów, stał się istnym showmanem konkursu i jego ambasadorem. Konkurentów traktował jak kumpli, a nie rywali. Śpiewał wspólnie ze współlokatorami (i nie tylko) z pokoju 305, publikował "sexi" fotki z innymi uczestnikami. Dla każdego coś miłego.

Wszystko po to by promować... Polskę i aby swoim fanom przybliżyć nowych przyjaciół. Zorganizował nawet mega akcję "I Love Poland" |LINK| gdzie poprosił interneutów by przysłali swoje zdjęcia z takim też napisem. Akcja przekroczyła wszelkie oczekiwania. W nagrodę Rafał opublikował setki zdjęć na swoim fanpage'u. Przez cały czas działał bardzo aktywnie co zaowocowało zwycięstwem w internetowym głosowaniu forum Missosology na Mistera International i zdobyciem 4 miejsca w ostatecznej rozgrywce.

Czy w takim razie Rafał to kandydat idealny? Bez wazeliny odpowiedź brzmi: TAK. Od początku wiedział po co jedzie na konkurs, nie wywyższał się, nie obrażał, nie przejmował krytyką, a nawet z nią walczył pisząc długie, wyważone odpowiedzi. Czy warto podejmować polemikę z ukrytymi pod nickami pseudoznawcami? Ten skromny, ale pewny siebie, chłopak "ze wsi" jak o sobie wielokrotnie mówił, wie jak intensywną pracę nad sobą, swoimi marzeniami, przekuć w sukces. A hejterów ostatnio elegancko ocenił jednym trafnym zdaniem "Kozak w necie, ci*a w świecie". Coś w tym jest.

Dziś, w kilka tygodni po historycznym sukcesie, wciąż zaskakuje. Wie, że odniósł sukces, że spełnia swoje marzenia, ale przy tym wszystkim nie zapomina o innych, mniej odważnych. Warto więc nadal śledzić jego FB |LINK|. A nam pozostaje sobie życzyć więcej takich kandydatów na międzynarodowej arenie. Natomiast Rafałowi gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.

Notka: Konkurs Mister International 2014 wygrał policjant z Filipin Neil Perez, drugie miejsce zajął Mister Libanu, trzecie - Mister Czech, czwarte oczywiście Polak, a piąte - Mister Słowenii.



zdjęcia: Rafał MaŚlak FB
autor tekstu: Globmiss Dawid Baraniak