wtorek, 29 grudnia 2015

Magdalena Ho o konkursie Miss Earth 2015 - wywiad

"Zaskoczyła mnie ogromna różnica kulturowa"
Witam Cię Magdo! Od konkursu Miss Earth minęło kilka tygodni, pewnie zdążyłaś już nieco ochłonąć. Jak wrażenia?

Pierwsze skojarzenie, kiedy myślę o Miss Earth to zdecydowanie przygoda życia. Jestem niesamowicie szczęśliwa, że mogłam uczestniczyć w tak wspaniałym przedsięwzięciu. To doświadczenie wzbogaciło mnie pod wieloma względami i na zawsze wspomnienia zostaną ze mną. Jedno jest pewne - będę miała o czym opowiadać wnukom! :)

Ale niczym Was nie zaskoczę. Uważam, że wszystko, co się dzieje na Miss Earth, jest publikowane na portalach społecznościowych, czy przez media.

Z którą dziewczyną najbardziej się lubiłaś w trakcie zgrupowania ME? Czy atmosfera była sympatyczna, czy też dało się odczuć rywalizację?

Niezwykle zaprzyjaźniłam się z jedną z moich współlokatorek - Marią, Miss Earth Szwecji. Pomagałyśmy sobie nawzajem w codziennych przygotowaniach do konkursowych aktywności, tj. robiłyśmy makijaż czy włosy, pożyczałyśmy sobie ubrania. Byłyśmy jak siostry. Cały czas utrzymujemy ze sobą kontakt i mamy w planach wspólne wakacje. 

Atmosfera na Miss Earth była fantastyczna, ponieważ ze wszystkimi dziewczynami bardzo zżyłyśmy się ze sobą i czułyśmy się jak jedna wielka rodzina. Oczywiście jest to konkurs piękności, więc była wyczuwalna nutka rywalizacji, jednak pomimo intensywnego trybu życia bardzo dobrze się razem bawiłyśmy. Bywały również ciężkie momenty, chwile zwątpienia, tęsknota za bliskimi, ale wszystkie razem dawałyśmy sobie mnóstwo pozytywnej energii i wspierałyśmy się nawzajem.

Co Ci się najbardziej podobało w czasie zgrupowania Miss Earth i co było dla Ciebie najtrudniejsze? Jak oceniasz organizację zgrupowania?

Podczas zgrupowania najbardziej podobały mi się odwiedziny u jednego z naszych sponsorów Cocowee, gdzie spędzałyśmy aktywnie czas z osobami niepełnosprawnymi oraz robiłyśmy kartki świąteczne na aukcję charytatywną. Pomimo, iż byłam bardzo dobrze przygotowana na konkurs talentów uważam, że było to dla mnie najtrudniejsze wydarzenie ze względu na stres. Niestety nie udało mi się wygrać żadnego medalu, jednak usłyszałam wiele dobrych słów oraz zobaczyłam prawdziwe łzy wzruszenia, także czuję się spełniona :)

Nie mam żadnych zarzutów co do organizacji zgrupowania. Sądzę, że wszystko było bardzo dobrze zaplanowane i organizatorzy dbali o nas najlepiej jak mogli.

Co Cię najbardziej zaskoczyło w czasie trwania konkursu i jakie są Twoje najzabawniejsze i najgorsze wspomnienie z tego czasu? A może jest coś, czego żałujesz? 

Najbardziej zaskoczyła mnie ogromna różnica kulturowa między dziewczynami. W jednym miejscu przebywały 92 dziewczyny, każda z innego kraju! Uwielbiałyśmy opowiadać sobie o tym, jak jest w naszych krajach oraz słuchać nawzajem naszych opowieści. Świat jest niesamowicie różnorodny i ciekawy. Zdecydowanie moim najzabawniejszym wspomnieniem są wygłupy razem z Miss Szwecji każdego dnia.

Najgorsze wspomnienia mam z dnia trzeciego, kiedy złapała mnie ogromna tęsknota za rodziną oraz chłopakiem. Miałam nawet myśli, że chcę jak najszybciej wrócić, ale szybko zniknęły pod wpływem innych dziewczyn :). Niczego nie żałuję i nie będę żałowała! :)

Nieodłącznym elementem każdego konkursu piękności są krążące w kuluarach plotki, sensacyjki, skandale. Jak było na konkursie Miss Earth 2015?

Bardzo głośno było o Miss Tajwanu, która napisała do swoich dyrektorów krajowych o tym, że nie dostajemy jedzenia i jesteśmy źle traktowane. Organizatorzy Miss Earth Tajwan wrzucili na swojego fanpage’a oraz rozesłali po portalach zdjęcia rzekomego lunchu, który składał się z kanapek oraz kolacji - makaronu z sosem pomidorowym z napisem, aby ktoś ratował ich podopieczną, która jest obecnie w Austrii, gdyż jest głodzona oraz że Miss Earth oraz cała ich organizacja jest najgorsza na świecie. Chciałabym zdementować tą plotkę, ponieważ nie uważam, żebyśmy dostawały mało jedzenia. Poza tym często również chodziłyśmy na różnego rodzaju kolacje do restauracji, gdzie było bardzo wiele przysmaków :). Mogę na koniec napisać, że z pewnością nie chodziłyśmy tam głodne!

Jak oceniasz organizację gali finałowej? Jaka atmosfera panowała w trakcie samego koncertu finałowego? 

Organizację gali finałowej oceniam jako bardzo dobrą, tym bardziej, że pierwszy raz konkurs odbył się nie na Filipinach, a w Austrii. Podczas konkursu finałowego wszystko już było dopięte na ostatni guzik, także z dziewczynami została nam tylko wspólna motywacja i oczywiście… świetna zabawa na scenie! :)

Jak oceniasz werdykt jury w konkursie Miss Earth, co sądzisz o zwyciężczyni - Angelii z Filipin, czy była Twoją faworytką? Czy w trakcie zgrupowania dało się odczuć faworyzowanie jakichś kandydatek? Od czego, Twoim zdaniem, zależy sukces na konkursie Miss Earth?

Angelia jest przesympatyczną dziewczyną, aczkolwiek nie nawiązałam z nią bardzo bliskich relacji. Moją faworytką była Miss Australii, ponieważ sądzę, że posiadała wszystkie cechy, które powinna mieć Miss oraz świetnie wykorzystałaby tytuł do dobrych celów oraz projektów. Skład Top 16 nie był do końca zaskoczeniem, aczkolwiek uważam, że kilka dziewczyn bardziej zasługiwało na to, aby się w nim znaleźć. Skład Top 4 w 100% trafiłam :).

O sukcesie w konkursie Miss Earth decyduje nie tylko uroda, ale też ambicja, zaangażowanie, przebojowość i dobre nastawienie.

A jakie wrażenie wywarła na Tobie ustępująca Miss Earth, również z Filipin?

Jamie Herrell według mnie jest kobietą godną naśladowania. Wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie swoją pozytywną energią i wiecznym uśmiechem. Pomimo swoich sporych osiągnięć, 
pozostała normalną dziewczyną, dopiero na scenie przemienia się w gwiazdę.

A jak oceniasz swój występ? Czy jesteś z niego zadowolona, czy może chciałabyś coś poprawić, zmienić?

Szczerze mówiąc jestem zadowolona z mojego występu, ponieważ dałam z siebie 100% i bardzo ciężko pracowałam, aby jak najgodniej zaprezentować nasz kraj. Oczywiście zawsze może być lepiej, dlatego teraz, po konkursie, nie spoczęłam na laurach. Wręcz przeciwnie, zamierzam aktywnie działać w Polsce :)

Co przywiozłaś sobie z konkursu Miss Earth?

Przywiozłam ze sobą do kraju ogrom przepięknych wspomnień, cudownych znajomości, kontakty, przyjaźnie, które zostaną na lata, ale także pamiątki materialne. Otóż panuje na konkursie Miss Earth zwyczaj, że każda uczestniczka przywozi ze swojego kraju prezent dla reszty dziewczyn, także mam piękny upominek od każdej reprezentantki i każdy z osobna ma dla mnie ogromne znaczenie sentymentalne. W mieszkaniu mam dla nich specjalną, honorową półkę, która zawsze będzie mi przypominać o cudownym czasie spędzonym na Miss Earth.

Czy podczas konkursu otrzymałaś jakieś ciekawe propozycje? Czy ten wyjazd będzie tylko jednorazową przygodą, czy też zaowocuje jakimiś kontraktami na przyszłość?

Miejmy nadzieję, że zaowocuje, jednak wiem, że wszystko jest teraz w moich rękach. Ciężką pracą będę dążyła do spełnienia marzeń, aczkolwiek nie ukrywam, że chcę się teraz skupić na nauce, gdyż edukacja jest dla mnie najważniejsza. 

Dziękujemy Ci bardzo zarówno za ten wywiad, jak i za godne reprezentowanie Polski.

Ja również chciałabym teraz złożyć podziękowania:
* przede wszystkim dziękuję Pani Serafinie Ogończyk-Mąkowskiej za danie mi tak ogromnej szansy, za troskę przez całe zgrupowanie, za pomoc, za otuchę, za wszystko! 
* dziękuję mojemu chłopakowi Patrykowi Brdej oraz rodzicom i przyjaciołom za najlepsze wsparcie na świecie! Bez Was byłoby mi niesamowicie ciężko. Dziękuję za to, że jesteście!
* dziękuję firmie MOSH Natalii Moszyńskiej oraz firmie Desperado London za przepiękne sukienki, które na Miss Earth zrobiły furorę :)
* dziękuję moim fanom za codzienne wiadomości z miłymi słowami i otuchą, jesteście najlepsi!!!
* i dziękuję Wam - Globmiss za wsparcie i relacje :)


wywiad autoryzowany
wywiad przeprowadziła: Globmiss Katarzyna Żebrowska
publikacja i przygotowanie: Globmiss Dawid Baraniak
zdjęcia: prywatne archiwum Magdaleny Ho / inne źródła